Puchar Prezydenta Tarnobrzega – Grand Prix Polski – Zwycięska Taktyka

Kończące cykl Grand Prix Polski zawody w Klimontowie na zbiorniku zaporowym Szymanowice okazały się dla mnie bardzo szczęśliwe. Sposób łowienia oraz nęcenia na który się zdecydowałam okazały się trafne i pozwoliły mi na wygranie zawodów w swojej kategorii oraz na osiągnięcie najlepszego wyniku.
Już na pierwszym treningu okazało się że wodzie pływają  spore ilości drobnej płoci i pojedyncze jazie. Kluczem do sukcesu było nie tylko szybkie i systematyczne odławianie płoci (których można było złowić w 4 godziny ponad 200 sztuk) ale również próba złowienia jazi na które znalazłam sposób.
Skład mojej mieszanki do nęcenia wyglądał następująco:                    
1kg Grand Prix Platinum + 1kg Płoć Duża Platinum                                                                                                                                       4kg Gliny Rzecznej + 2kg Gliny Wiążącej + 2kg Ziemi Bełchatowskiej                                                                                  
  Na główne nęcenie użyłam połowę gliny i połoew zanęty, 0,6l  jokersa, 150ml pinki, 50ml kastera oraz  dwóch garści gotowanych              ziaren konopi. Zestawy jakich używałam podczas łowienia wahały się od 0,8g do 1,2g, przypony krótkie 15-20cm na żyłce  od 0,08mm do 0,10mm z haczykami nr. 20 i 18.                                                                                  
   W pierwszej turze   ryby pojawiły się po około 20 minutach, (niektóre zawodniczyki miały już ponad 20 ryb, więc było co odrabiać) były to małe płotki 10-15cm. Aby dogonić koleżanki musiałam zaryzykować i spróbować złowić jazia, wiec zaczęłam od strzelania konopią i pinkami, po 60 minutach miałam już dwa jazie i urwałam dużą rybę z przyponem. W drugiej godzinie do pinek i konopi dołożyłam kastery i dołowiłam kolejne trzy sztuki, ale najlepsza okazała się trzecia godzina kiedy do strzelania z procy dołożyłam nęcenie z kubeczka. Wymieszana pół na pół zanęta z gliną z dużą ilością jokersa i pinki oraz odrobina kastera spowodowała że do końca zawodów złowiłam jeszcze 9 jazi i parę ładnych płoci. W sumie złowiłam  14 jazi i 136 płoci co dało wynik: 9415 pkt. i pierwsze miejsce w sektorze.                                                                                                                                                             
  Druga tura była trudniejsza słabszy wiatr i mniejsze sfalowanie wody spowodowały że jazie stały się ostrożne i trudniejsze do złowienia. Trzeba było je kusić trzema ochotkami na haczyku nr 20. Mały haczyk spowodował że zgubiłam kilka ryb a do siatki powędrowało tylko 5 jazi, za to dobrze łowiło mi się płotki których złowiłam 178 sztuk co razem dało wynik 8445 pkt. i drugie miejsce w sektorze.
Jestem bardzo zadowolona ze swojego wyniku, żal mi tylko że tak rybnych i równych łowisk w Polsce jest tak mało a może są tylko nie organizuje się na nich zawodów.

                                                                                                                                                                        Beata Szulczewska

 

 

–lllllllllkkkkkkkkk

 

****************************************************************************************************************************************